Jeśli to nie jest wada wrodzona lub uraz mechaniczny zazwyczaj choroby powstają wskutek silnych wstrząsów emocjonalnych. Dzieje się tak, kiedy dotknie nas niespodziewane znaczące wydarzenie, do którego nie mogliśmy się przygotować.

W takiej sytuacji, nasz organizm nie potrafi sprostać zadaniu, bo go nie akceptuje. W rezultacie powstaje konflikt wewnętrzny, najczęściej przeżywany w samotności. Osamotnieni, bezradni, w takich chwilach nie widzimy rozwiązania, ponieważ jesteśmy całkowicie uwikłani w dany problem. Wtedy najczęściej powstają blokady w umyśle, który obciążony natłokiem myśli, czuje się jak zamknięty w klatce. Jest to początek dla choroby, zaczyna się od wędrującej emocji z mózgu, a kończy na wybranym, słabszym organie. Przykładów jest wiele: rozwód, utrata pracy – wówczas stres umiejscawia się w kościach, dalej ta lawina frustracji przechodzi na chrząstki, stawy itd. . Tak naprawdę wszystko zależy od tego jak głęboko przeżywamy różne sytuacje życiowe wewnątrz, a nie co pokazujemy na zewnątrz (zakładając tzw. maskę). Antidotum na "emocjonalne choroby" można odnaleźć w medytacji, terapii, w kontakcie z przyroda, dzięki ćwiczeniom. Każdy z nas inną znajdzie dla siebie metodę, pozbywając się stresu. Choroba ustąpi, gdy zrozumiemy, skąd się wzięła, gdzie jest jej źródło, a w procesie odnowy wszystko wróci do normy.

Skąd się biorą miedzy innymi nowotwory?

Na podstawie wielu badań i opracowań naukowców, profesorów rożnych dziedzin, z literatury medycznej nasuwa mi się pewien wniosek. Wiadomo, że komórki nowotworowe posiada każdy z nas i tylko od nas zależy kiedy i w jakiej sytuacji organ zarządzający, czyli mózg, je uaktywni. Jedną z najczęstszych przyczyn są toksyny w organizmie, drugą stanowi psychika człowieka.

Przykładem może być praca, której nie cierpimy, trudny szef, którego nie lubimy i jeśli świadomie nie rozwiążemy problemu mózg, reagując namnoży w ciele komórki nowotworowe. Taka jest logika pracy mózgu, który nie wie, ze to problem wirtualnego obrazu jednostki, tzw. myślokształtów. Bo to my, myślami tworzymy na podstawie, małego wycinka informacji zniekształcony obraz.

Co możemy zrobić?

Zawsze możemy zmienić własne myśli poprzez istotne i pomocne afirmacje, jak również popracować nad kontrolą własnych emocji. W każdej innej sytuacji stłumiona, negatywna energia, wędruje w ciele i niszczy człowieka. Organizm próbuje się bronić, lecz w efekcie namnożone komórki działają na niego destrukcyjnie.

Czasem zdarza się, że choroba jest po to, by nas zatrzymać, poprzedzają ją wcześniejsze sygnały, które nie wszyscy dostrzegamy. Choroba coś chce nam przekazać, na coś zwrócić uwagę, bywa że latami na nią sami zapracowaliśmy, nie reagując na pierwsze symptomy.

W wielu przypadkach następuje uwolnienie człowieka z choroby, otrzymujemy szanse uzdrowienia, gdy zajrzymy do własnego wnętrza, do naszej duszy, zaczynamy żyć moralnie w zgodzie z etyką i swoimi wartościami.

Wydarzenia

loading...