W dzisiejszym świecie otacza nas mnóstwo doradców w spawach wychowawczych. Poradniki na półkach, wszechwiedzący Internet, rodzice, teściowie. Wymieniać można w zasadzie bez końca.

W toku przemian społeczno – pedagogicznych towarzyszyło nam już mnóstwo teorii wychowawczych za którymi dzielnie podążaliśmy. Prawda jest taka, że nie wszystkie były dobre. Na przykład w latach osiemdziesiątych tłumy ogarnęła tak zwana idea „zimnego chowu”, która najprościej mówiąc polegała na pozbawieniu potomka rodzicielskiej miłości i czułości. Na szczęście psycholodzy honorowo weszli pod stół i odszczekali ten okropny trend.

Spośród wielu różnych ideologii mnie zawsze najbliższe są te, które opierają się na działaniach instynktownych i co najważniejsze praktykowanych od wieków. Tak właśnie przedstawia się rodzicielstwo bliskości. Jest to filozofia rodzicielska oparta na zasadach teorii przywiązania w psychologii rozwojowej, która mówi, że dziecko tworzy z opiekunami silną więź emocjonalną, mającą wpływ na całe jego przyszłe życie.

Oznacza to że wrażliwi i dostępni emocjonalnie rodzice pomagają dziecku zbudować bezpieczny styl przywiązania, który sprzyja prawidłowemu rozwojowi społecznemu i emocjonalnemu oraz wpływa na poczucie szczęścia.

Mniej wrażliwi i oddaleni emocjonalnie rodzice, którzy zaniedbują potrzeby dziecka, nie zapewnią warunków do wytworzenia bezpiecznego stylu przywiązania, a tym samym w przyszłości może ono mieć różnego rodzaju problemy psychiczne.

Rodzicielstwo bliskości to w rzeczywistości sposób w jaki rodzice opiekowali się dziećmi od wieków, dopóki na arenę nie wkroczyły poradniki i całe zastępy doradców. Rodzicielstwo bliskości ma swój początek już podczas narodzin, kiedy tworzy się unikalna więź dziecka z matką. Kolejnym etapem jest karmienie piersią, które jest świetnym treningiem w odczytywaniu sygnałów wysyłanych przez dziecko.

Ważnym czynnikiem jest też noszenie dziecka i spanie blisko dziecka lub z dzieckiem. Słowa pod tytułem nie bierz go na ręce, bo rozpieścisz do tej pory wywołują u mnie irytację. Maluch często obawia się spać sam w nocy a wspólny sen, bliskość, dotyk pokazują mu, że sen to niegroźny przyjemny stan, uwalniający od nocnych lęków. Rodzicielstwo bliskości to umiejętne i troskliwe reagowanie na płacz dziecka. Maleństwa płaczą po to żeby nam coś przekazać a nie po to aby nas zmanipulować.

Pamiętajmy, że rodzicielstwo bliskości to podejście a nie zbór zasad do których należy się stosować. Zawsze najważniejsza jest równowaga i niezaniedbywanie w tym wszystkim siebie, i swojego małżeństwa. Niemniej jednak bezsprzecznym jest fakt, że dziecko, które czuje się kochane i akceptowane przez obojga rodziców jako dorosły ma siłę żeby walczyć o siebie na zewnątrz.

Wydarzenia

loading...