Wyjeżdżając na wakacje coraz częściej decydujemy się zabrać ze sobą naszego pupila. I coraz więcej właścicieli psów zabiera je również ze sobą na plażę. Chcemy miło spędzić czas ze swoim zwierzakiem,  więc warto pomyśleć o tym jak zagospodarować sobie przestrzeń i jak zaopiekować się psem w tym niecodziennym dla niego środowisku.

Po pierwsze upewnijmy się czy plaża na którą się wybieramy jest też plażą dla psów. Nad polskim morzem są wyznaczone plaże dla zwierząt, gdzie znajdziemy torby na kupy i kosze do których można to wszystko wyrzucić. Tam też nikt nie zwróci nam uwagi, że nasz pupil przeszkadza bawiącym się dzieciom, mimo że leży spokojnie i nikogo nie niepokoi.

Zapewnijmy psu możliwość położenia się w cieniu. Wylegiwanie się na słońcu sprawia wielu  ogromna przyjemność, ale zawsze powinniśmy mieć możliwość schowania się w cień kiedy mamy na to ochotę.

Oprócz cienia warto osłonić się przed wiatrem. I może sam wiatr psu nie przeszkadza, ale niesiony z nim piasek już może. Dlatego warto mieć przy sobie sól fizjologiczną, którą możemy przepłukać oczy psa, jeśli nagle się okaże że po wyjściu z plaży zaczyna je trzeć i są mocno zaczerwienione. Jeśli samo przepłukanie solą fizjologiczną nie pomoże, wtedy skorzystajmy z pomocy miejscowego lekarza weterynarii. 

Dostęp do świeżej pitnej wody wydaje się być oczywisty. Wiele osób chce ulżyć swoim pupilom w upale podając zimną, a nawet lodowatą wodę. Niestety może się to skończyć zapaleniem gardła, więc niech woda będzie co najwyżej chłodna

Warto też przejrzeć psu łapy. Często u ras długowłosych, między opuszkami tworzą się kołtuny, które w połączeniu z piaskiem mogą zadziałać jak tarka na delikatną skórę. Dlatego przepłuczmy psu łapy z piasku, a jeśli zauważymy zbitą sierść miedzy opuszkami delikatnie ją wytnijmy. Ale uwaga, jeśli nie czujemy się na siłach, niech zrobi to za nas groomer lub lekarz weterynarii.

Kiedy lepiej zostawić psa w domu lub hotelu? Kiedy źle znosi upały! A zdecydowanie wtedy kiedy wybieramy się na plażę w czasie największego nasłonecznienia, czyli między 10.00 a 14.00. Gorzej upały i plażowanie znoszą psy ras krótkoczaszkowym, takie jak na przykład buldog francuski. Z racji budowy czaszki mają utrudnione oddychanie nawet w chłodne dni, dlatego plażowanie może skończyć się dla nich przykro. Nie zabierajmy też psów przewlekle chorujących z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. 

Na końcu wspomnę jeszcze o rasach psów bezwłosych, takich jak grzywacz chiński. Nie maja one sierści, która ochroni ich przed promieniowaniem słonecznym.  Warto się zastanowić nad zastosowaniem u nich kremów z filtrem. Na rynku są dostępne produkty dedykowane zwierzętom i warto po nie sięgnąć. 

Pamiętajmy że wakacje i plażowanie mają być miłe i przyjemne dla wszystkich. I cieszmy się słońcem, ale róbmy to rozsądnie. Wtedy nie będziemy musieli ponosić przykrych konsekwencji i miło spędzimy czas na wakacjach.

Sylwia Plażuk

Lekarz Weterynarii

Przychodnia Weterynaryjna MIŚ

Wołomin, 1 Maja 22

te. 501 495 072

Wydarzenia

loading...