Od kilku miesięcy możecie czytać moje artykuły na łamach Kobiecej Strefy. Staram się w nich przekazać Wam wiedzę merytoryczną, gotowe pomysły i rozwiązania. Mam ogromną nadzieję, że wielu z Was z tej wiedzy korzysta. Dziś chciałam w ramach podsumowania końca roku chciałam napisać trochę o sobie. Bo kimże jestem i po co mnie zatrudnić, jeśli wszystko możecie przeczytać, znaleźć w internecie, dopytać znajomych.

Konsultant ślubny - lub jak wole o sobie mówić – doradca ślubny, to taka osoba, która organizacją wesel zajmuje się profesjonalnie, na co dzień. Poza więc ogromną wiedzą i doświadczeniem, którymi się z Wami dzielę, mój dzień pracy wypełniają setki maili, porównywanie ofert, tworzenie umów i negocjowanie w Waszym imieniu.

Wybór fotografa - pomyślcie tylko, że przy wyborze np. fotografa jedyne co musicie zrobić, to zaakceptować gotową umowę. Nie wymieniacie z nim kilkunastu maili, ale dostajecie jeden – ode mnie. Poza Wami toczy się moja „ rozmowa” w podwykonawcą.

Wybór sali – najpierw trzeba szukać, potem dzwonić i pytać, potem jechać raz, najczęściej i drugi. Niewykluczone, że porównać ze sobą musicie 4-5 ofert. Potem trzeba podjąć decyzję, dogadać warunki umowy, zadać wiele pytań. Teraz z tego wszystkiego pozostawcie jedynie wizytę w obiekcie, a potem podpisanie umowy – tylko tyle należy do Was, gdy będę u Waszego boku.

Wybór motywu – tyle w tej chwili jest pomysłów, rozwiązań, zdjęć. Ale…ile to będzie kosztowało? Czy wszystko razem będzie tworzyło spójną całość? A ile czasu zajmie szukanie optymalnych rozwiązań? To również przestaje być Wasze zmartwienie, gdy pozwolicie bym Wam pomogła. W dniu wesela jedyne co należy do Was – to wspaniała zabawa.

Winietki, prezenciki dla gości, dostarczenie prezentów dla Rodziców czy nagród na oczepiny – wszystko to moja praca. Zanim pojawi się tort na parkiecie sprawdzam czy jesteście. Gdy planujemy podziękowanie dla Rodziców dbam, by akurat nie wyszli. Rozliczam się ze wszystkimi w Waszym imieniu. Gasze pożary – zanim się na dobre zdążą rozpalić. Pamiętajcie też, że dużej części mojej pracy nie da się opisać – to pewne obietnice, które Wam składam i musicie uwierzyć. To wiele rozmów o rzeczach tak błahych jak kolor wstążki; po te bardzo poważne, jak Wasze wspólne życie. To często szukanie kompromisu między oczekiwaniami, a możliwościami, jakie macie.

Kiedy jest dobra pora na współpracę z konsultantem? Zawsze. Nie ma takiego momentu przygotowań, gdy usłyszycie, że jest za późno. Moje motto „ Bo tego Dnia wszystko jest możliwe…”