Miłość w większości związków rozpoczyna się fazą bardzo intensywnych uczuć, wzajemnej fascynacji, skupieniu całej uwagi na osobie partnera. Partner staje się najważniejszy, a wieź z nim wywołuje bardzo dużo skrajnych emocji.

Od euforii i zachwytu tą wybraną osobą, po lęk, niepewność przed odrzuceniem, zranieniem. To czas starania aby pokazać się z jak najlepszej strony. Bardzo często wady partnera nie są zauważane, łatwo przychodzi usprawiedliwianie i wybaczanie niepożądanego zachowania.

Może to wynikać z zakochania, nie w realnej osobie ale wyobrażeniu o niej. Emocje z tego okresu są treścią piosenek, filmów, literatury. Są silnie eksponowane w przekazie medialnym, a także w bajkach, gdzie przeszkody jakie bohaterowie muszą pokonać aby być ze sobą, mają świadczyć o sile ich uczucia. Dalszy ciąg związku kwitowany jest jednym zdaniem „ i żyli długo i szczęśliwie”, bez wyjaśniania co to szczęście oznacza w realnym życiu, pełnym trudności, zmian i wyzwań.

To wpływa na nierealistyczne myślenie o miłości. Niektórzy uważają, że ta pierwsza faza to właśnie jest miłość i gdy uczucia zaczynają się zmieniać a emocje słabnąć, czują się rozczarowani. W skrajnych przypadkach kończą związek i poszukują nowego aby znów poczuć wszystko tak intensywnie.

Oczekiwanie, że uda się otrzymać silne doznania przez cały okres trwania związku jest mało realistyczne, szczególnie, że to czas choć ekscytujący ale też wyczerpujący. Według teorii Sternberga miłość ma trzy elementy: namiętność, oddanie, zaufanie.

Namiętność to pożądanie, ekscytacja, tęsknota i zazdrość.

Zaufanie buduje się dzięki przebywaniu razem, wspólnym doświadczeniom, wymianie przeżyć, zwierzeniom, możliwości dawania i brania zarówno pod względem emocjonalnym jak i współpracy w codziennych sytuacjach.

Oddanie narasta powoli, jest świadoma decyzja, zobowiązaniem do bycia z daną osobą, troski i dbania o nią, nawet gdy z jakiś powodów nie jest to wygodne np. w sytuacji choroby.

W rożnych fazach związku zmieniają się proporcje tych składników. Na początku najwięcej jest namiętności. Z czasem powstaje miejsce na inne ważne elementy dojrzałej miłości.

Poznajemy naszego partnera, jego obraz staje się coraz bardziej realny, widzimy wady i zalety. Coraz więcej jest oddania i zaufania, które wprowadzają do związku poczucie stabilności i bezpieczeństwa.

Niestety bywa i tak, że w długoletnich związkach pozostaje tylko oddanie. Brak namiętności i zaufania a jedynie poczucie zobowiązania powoduje, ze związek nie daje satysfakcji. Czy można temu przeciwdziałać?

Każda para wykształca swoje rytuały i sposoby okazywania miłości. To ważne elementy związku, stanowią o jego odrębności, dają poczucie intymności. Święto Zakochanych zachęca do okazywania sobie uczuć, może być też okazją do refleksji, w jaki sposób okazujemy je w naszym związku. Znajomość partnera, tego co sprawia mu przyjemność, czego mu brakuje w codziennym byciu razem, jest wskazówką jak uczcić ten dzień aby stał się naszym własnym, prywatnym świętem.