Będąc na pewnym etapie rozwoju większość z nas zaczyna interesować się zagadnieniem Ego. Definicja czy informacje na ten temat są dostępne w encyklopedii czy Wikipedii. Ponieważ zrozumienie tak ważnego i elementarnego pojęcia jest dość złożone, postanowiłam przedstawić własne spojrzenie, jak również innych kultur i religii.

Narodziny Ego

Jako dzieci przychodzimy na świat z czystym umysłem, bez jakichkolwiek oporów i blokad, z pełną otwartością. Po narodzeniu jak wiadomo dziecko jest całkowicie niewinne i niegroźne.

Wszystko co nowe przyjmujemy bez jakichkolwiek wątpliwości. Swoim ciałem i umysłem dostraja się do wszystkiego, co postrzega. Tak kształtuje się cała istota ludzka.

Dziecko od chwili narodzin zaczyna zbierać informacje o otaczającym go świecie. W umyśle powstają odpowiednie sploty wibracji – tj. pamięć. Następnie dziecko zaczyna się uczyć najwięcej od tych, którzy są najbliżej niego, od najważniejszych nauczycieli, swoich rodziców. Przyjmuje od nich większość informacji o istnieniu.

Nawet najdrobniejsze szczegóły są przez niego zapamiętywane, wpływając na dalszy proces rozwoju. Każde zachowanie rodzica, napięcie, wybuchy złości czy przejawy miłości oddziałują na ciało dziecka i rejestrują się w jego pamięci. Po pewnym okresie, mniej lub bardziej świadomej obserwacji, powstają wyobrażenia. Dziecko powoli określa swój stosunek do świata. Zapamiętane rzeczy tworzą wyobrażenia i przekonania, które może odtwarzać.

Może przypominać sobie uczucia, obrazy i robi to coraz częściej. Od tej pory maluszek zaczyna żyć w pewnym świecie iluzji. Wszystko co widzi, zaczyna odnosić do tego co już zobaczył i doświadczył. Pamięć zaczyna wpływać na to, co postrzega w teraźniejszości. Chwila Tu i Teraz nie jest już tak czysta. Następnie zaczyna postrzegać ciało, z którym się utożsamia, rozpatrując jako „własne”. Są to zalążki powstawania pojęcia „Ja”. Wraz z utworzeniem pojęcia „moje” (jako rzecz względnie stała i ciągle pojawiająca się w rzeczywistości), przychodzi pojęcie „ Ja”. Właściciel tego, co moje. Umysł przywiązuje się do tego co „moje”, tu zaczyna się ego i jego działanie. W dalszym etapie dziecko zaczyna porównywać rożne rzeczy. Po pewnym czasie zaczyna identyfikować mamę, tatę, babcię, dziadka, bliskich. Dalej przychodzi dziwne odkrycie, zaczyna identyfikować siebie.

Krystalizuje się wyobrażenie siebie jako odrębnego bytu. Ego staje się podstawą życia. Coraz bardziej pochłania małego człowieka, który uczy się żyć za jego pomocą. Uczy się od rodziców jak działać w tym świecie, jak świadomie wybierać. Jak posługiwać się umysłem i wyobrażeniami. Te wzorce analiz, wyborów, przyzwyczajeń i reakcji wchodzą głęboko w pamięć i stają się składową częścią rozwijającego się ego. Wszystkie te wzorce i wyobrażenia razem dają sztuczny twór, który warunkuje całe przyszłe życie.

Dziecko uczy się przetrwania w świecie, właśnie z pomoc swoich wyobrażeń, swojego ego. Kiedy spotyka inne dzieci, zauważą, że nie chcą one spełniać jego zachcianek tak jak rodzice. Coś jest nie tak, próbuje im narzucić swoja wole. Jednak to mało skutkuje, bo inne dziecko robi dokładnie to samo. Dojrzewając zaczyna myśleć i analizować. Myśli o rożnych rzeczach, coraz intensywniej i częściej. Jest to wewnętrzny dialog, który z czasem, staje się przyzwyczajeniem.

Wszystkie wyuczone wzorce i reakcje postrzegania świata dają teraz popisy w postaci myśli. Jego ciało mentalne (intelekt) rozwija się dość szybko i jest zapychane wzorcami zazwyczaj nie swoich zachowań. Obserwując miedzy innymi rodziców dostrzega, że im człowiek starszy, tym więcej ma problemów, odnosi wrażenie, że im jest doroślejsze, tym trudniej żyć. A potok myśli przybiera na mocy, stając się z czasem – nawykiem.

Tak więc jestem „ja”, jest świat i moja wiedza o świecie. Tu już jest uczucie oddzielenia, poczucie własnego uwarunkowanego „ja”. Ja mogę to, nie mogę tamtego. Ja jestem taki, a nie inny. To wszystko wyobrażenia o sobie, o swoim miejscu w świecie. One to warunkują, ograniczają, otrzymują w jednym punkcie postrzegania. Wyraźnie widać kształtujący się światopogląd, który zostaje względnie stały na całe życie. Zapominamy stopniowo i gubimy boską, dziecięcą spontaniczność. W umyśle pojawiają się nowe wyobrażenia o świecie, najczęściej dzieląc go na: to jest dobre, a to jest złe. To jest przydatne, to niepotrzebne.

Powstaje pewien schemat działania umysłu, który ocenia wszystko i wszędzie. Dziecko uczy się kontrolować i podporządkowywać sobie świat według ściśle określonych zachowań. Pewnego dnia wewnętrzny dialog wypełnia cały umysł. Ego przejmuje kontrolę!

Zamiast użytecznego narzędzia umysł staje się wieźniem, a zarazem dyktatorem! Nie można go już odłożyć na bok i oddać się spontaniczności. Tak dorośli przecież nie robią. Dorośli zawsze myślą… są tacy inteligentni. Myślą tak wiele, że całkowicie tracą znaczenie swoich myśli. Po prostu taki schemat działania, taki punkt widzenia rzeczywistości stał się naturalnym i jedynym możliwym. Dlatego tak trudno jest z tego wyjść. Młody człowiek nie jest już świadomy i pewien swoich myśli. Robi to automatycznie. Jest całkowicie pochłonięty przez ten proces. Można go oczywiście zmienić wchodząc w pole świadomego życia i rozwoju.

Boskie stworzenie wmówiło sobie, ze boskie NIE jest

Na tej podstawie zaczęło blokować przepływy energii w ciele. Powstało oddzielenie, odejście od naturalności. Powstał stan „nieoświecenia”. Dorosły tak wyspecjalizował się w myśleniu i analizach, ze nawet nie potrafi przestać myśleć! Ciągle jest ruch w polu mentalnym, umysł wciąż pracuje (jest w stanie aktywności). W życiu współczesnym od myślenia nie ma odpoczynku. Ego przejęło nad całym ciałem kontrolę. Nieustannie prowadzi wewnętrzny dialog, analizuje, przelicza, przygotowuje, przewiduje. Człowiek nie jest świadomy tego procesu, dlatego nad nim nie panuje. Wchodzi to w funkcje podświadomości. Ciągłe myślenie jest pewnego rodzaju nałogiem, automatem. I jak każdy nałóg nie jest korzystne, prowadzi do nadużyć i zachwiania równowagi. Nigdy nie żyje „Tu i teraz” kierując uwagę do przyszłości, przeszłości. Ego wie jak działać w świecie, przecież posiada pole doświadczeń. Tylko czy jest to właściwe postrzeganie?

Umysł nigdy nie jest świeży i czysty, za każdym razem naśladuje zachowania innych bazując na pamięci. Ego często potrafi działać destruktywnie. Uważam, że świadomie zaprzyjaźnienie i poznanie własnego Ego, pozwoli nam kontrolować je, a wtedy będzie Ono nam służyć poprzez ochronę, kreatywność i tworzenie.

Religie, filozofowie o EGO

W psychologii chrześcijańskiej terapeuci zwracają uwagę na to, że choć upadamy (a przyznanie się do upadku uczy pokory), jednocześnie mamy wartość i godność wynikającą z faktu bycia Bożym dzieckiem. Odwoływanie się do tych dwóch rzeczy – rzeczywistości grzechu i odkupienia Bożą miłością – pozwala na kształtowanie takiego obrazu samego siebie, który nie jest egotyczny, przepełniony pychą, a jednocześnie nie jest czysto negatywny, napędzający apatię czy wręcz depresję”. - „Ego jest wrogiem” autorstwa Ryana Holidaya. (Przewodnik Katolicki 40/2016r.) „Ego pojawia się wraz z pojawieniem się myśli, zanika wraz z zaniknięciem myśli. Dlatego przebudzeni określają ego jako iluzję z którą człowiek się utożsamia, którą uważa jako własną osobę. Przebudzenie oznacza zanik ego”. – (Ego w Buddyzmie) W Hinduizmie ego oznacza utożsamianie się z własnym ciałem. Kiedy ktoś rozumie, że nie jest ciałem, ale czystą duszą, jest to prawdziwym ego. Potępiane jest fałszywe ego, ale nie ego prawdziwe. Poczucie, że jestem sprawia ego, ale kiedy to jestem odnoszone jest do naszego materialnego ciała jest ego fałszywym. Kiedy istota jaźni odnosi się do rzeczywistości, to jest to ego prawdziwe. Niektórzy twierdzą, iż powinniśmy pozbyć się naszego ego, co jest zupełnie niemożliwe, jako że ego oznacza tożsamość. „Zjawisko ego - jaźni - to nie rzecz, to proces. Nie jest substancją, którą masz w sobie; musisz je stwarzać z każdą kolejną chwilą. To jak pedałowanie na rowerze. Jeśli pedałujesz, rower pozostaje w ruchu, jeśli nie pedałujesz, zatrzymuje się. Może przejechać jeszcze kawałek siłą rozpędu, ale w chwili kiedy przestajesz pedałować, rower de facto zaczyna się zatrzymywać. Nie ma już energii, nie ma siły żeby jechać dalej. Wkrótce przewróci się i upadnie. Ego istnieje, ponieważ wciąż "pedałujemy", napędzamy nasze pragnienia, ponieważ wciąż usiłujemy coś osiągnąć, ponieważ wciąż wybiegamy naprzód. W tym tkwi sedno zjawiska ego - w wybieganiu naprzód, w przyszłość, w dzień jutrzejszy. Skok w nieistniejące tworzy ego. Ego pochodzi z czegoś, co nie istnieje, jest wiec jak miraż. Składa się wyłącznie z chęci. Składa się wyłącznie z pragnienia”. - (filozof Indyjski Osho)