Różne religie od najstarszych: indyjskie, chrześcijańskie czy starożytnych Greków – narodów całego świata – wypływają z tego samego źródła prawdy. Głoszą one o przywróceniu boskości i odnalezieniu Boga w sobie. Wszystkie zachęcają do otwarcia serca i zdobycia mądrości. Każdy może to zrobić po swojemu. Nie chodzi o podążanie za tą, czy inną ideą. Chodzi o odnalezienie i wyrażenie siebie w swój własny niepowtarzalny sposób. Dlatego życie jest tak wielką sztuką.

Żyjemy dzięki boskiej sile, czyli sile Życia. My sami tworzymy siłę, która zwie się Życiem, ale ponieważ mamy zdolność myślenia na poziomie racjonalnego rozumu, zapominamy, kim jesteśmy. Szukając Boga na zewnątrz a nie w sobie, jedynie się od Niego oddalamy. To co nam przeszkadza w naszej drodze i to co jest największym wrogiem człowieka to lęk przed miłością.

A przecież wciąż poszukujemy prawdy i miłości. Nasza kultura i wychowanie nie do końca nas tego uczy, często wręcz ogranicza. Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś. Kiedy wierzysz, że jesteś tym czy tamtym, to właśnie tym jesteś. Posiadamy potężną moc. Każdy z nas to potrafi, nie każdy chce w to wierzyć, bo racjonalny umysł ogranicza i ciężko z przyzwyczajenia przełamać takie bariery. Bez wiary nie da się nic zrobić. Większość czytała książkę pt. „Sekret” jeśli nie, to warto przeczytać. Każdy z nas może posiąść taką zdolność siły przyciągania. Trzeba zdać sobie sprawę, że wiara i siła sprawcza winna być głęboka i czysta. Nie krzywdząca drugiego człowieka. W cokolwiek wierzymy, rządzi ono naszym istnieniem, naszym życiem.

System wierzeń i przekonań, który sobie tworzymy, jest jak maleńkie pudełko, które sami sobie budowaliśmy; nie możemy uciec, ponieważ wierzymy, że nie możemy. Ludzie sami tworzą swoje ograniczenia. Wiemy, co jest dla człowieka możliwe, a co nie. A potem tylko dlatego, że w to wierzymy, staje się to dla nas prawdą. Przychodzi moment, że szukając Boga znajdujesz go w sobie, okazuje się że Bóg nie jest gdzieś w niebie. Jeśli dostrzeżesz Boga w sobie, to dostrzeżesz Go we wszystkich. Zobaczysz, jak łatwo zrozumieć Boga, ponieważ wszystko jest Jego przejawem. Ciało umrze, umysł się rozsypie, ale ty nie. Ty jesteś nieśmiertelny.

Twoje ciało jest świątynią, żywą świątynią, w której mieszka Bóg, dlatego tak ważne jest abyśmy o nie dbali. Twój umysł jest żywą świątynią, gdzie mieszka Bóg i służy do dobrego myślenia i kreowania wspaniałych rzeczy. Oczywiście w naszych umysłach pełno jest rożnych śmieci i emocjonalnej trucizny, ale i Bóg tam jest. Jedno, co zostaje, to cieszyć się życiem, leczyć swoje emocje, tak abyśmy tworzyli pełne miłości życie, w którym otwarcie będziemy się dzielili radością tkwiącą w nas samych. Cały świat może nas kochać, ale ta miłość nie uczyni nas szczęśliwym. Szczęście da nam jedynie miłość - wychodzącą z wnętrza. Dzięki miłości możemy być tak silni, by móc przemienić swój osobisty sen z lęku w życie bez cierpienia w miłości i szczęściu. By móc dzielić się z innymi dając światło, ciepło i miłość, nie stawiając żadnych warunków. Bo kiedy kochamy bezwarunkowo, stajemy się Boscy.

Tego Sobie i Wszystkim z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę.