Krótkie dni, temperatury poniżej zera, wyczekiwana odwilż, która w wielu miejscach kraju zmienia się w kolejny powrót srogiej, białej zimy z zaspami i utrudnieniami komunikacyjnymi. Takie okoliczności przyrody znacznie utrudniają zachowanie dobrego nastroju i pogody ducha, tym bardziej, że wokoło wiele osób uskarża się nie tylko na emocjonalny spadek formy, ale także na problemy z przeziębieniem i grypą.

Oto kilka sposobów na przetrwanie (w jak najlepszym stanie psychofizycznym) do ożywczych pierwszych dni wiosny.

Zwolnij i znajdź czas dla siebie

Jeśli sięgnąć wstecz, do naszej historii jeszcze sprzed stu lat zima była czasem odpoczynku, zarówno dla ziemi jak i dla ludzi ją zasiedlających. Była czasem na własny rozwój oraz czasem dla rodziny i przyjaciół spędzanym czy to przy biesiadnym stole, czy w trakcie rautów, bali karnawałowych itp. Obecnie wmawia się nam, że sztuczne zimne białe światło doskonale zastąpi słońce, że możemy być hiper produktywni przez cały rok, a do tego, że styczeń jest najlepszym czasem na wdrażanie w życie wymagających nie tylko samozaparcia i ogromnej dyscypliny, ale także sporych nakładów energetycznych, postanowień noworocznych.

Oczywiście dobrze jest iść ku lepszemu, o ile to "lepsze" okazuje się mieć faktycznie zbawienny wpływ na naszą kondycję psychofizyczną. Bo czy pustoszejący z początkiem lutego siłownie są tylko przejawem braku silnej woli osób, które na fali noworocznej euforii się do nich zapisały? Czy może chęci o to, ze intensywny ruch przy dźwiękach dudniącej w uszach i w sercu muzyki nie był wcale optymalny dla ich zdrowia?

Ruch dla przyjemności

Nie chodzi mi absolutnie o rezygnację z ruchu na rzecz leżenia przed telewizorem. Chcę skupić się na wyborze odpowiedniego typu ruchu. Ile razy słyszę od ludzi zdanie typu "muszę iść na siłownię" od razu zapala mi się w umyśle czerwona lampka. Skoro sam się przymuszasz do zrobienia czegoś nigdy ta czynność nie będzie miała dla Ciebie tak świetnych skutków jak gdybyś wykonywał ją z pasją. Siłownia nie jest przecież jedyną forma spalania zbędnych kalorii. Ja uwielbiam taniec i tańczę w rytm muzyki, która mi się podoba i przy której nie tylko spalam nadwyżki energetyczne, ale także świetnie się relaksuje.

Drobne przyjemności

A o takie właśnie drobne przyjemności dnia codziennego chodzi, Nie potrzebuję każdego wieczoru iść na salsę, żeby podnieść swój poziom zadowolenia. Jeśli w ciągu dnia brakuje mi sił wystarczy przetańczyć jedną piosenkę. lub ją sobie zanucić, by poczuć się nieco lepiej. Przywołując wspomnienia czegoś miłego. Inną drobną przyjemnością sprowadzająca mnie mocno do tu i teraz jest medytacja w trakcie głaskania, któregoś z moich kotów. Ludziom medytacja kojarzy się z wyjątkowo wymagającą pozą kwiatu lotosu i siedzeniem w milczeniu długimi godzinami, by nabawić się bólu kręgosłupa. Tym czasem, każdy świadomie wzięty oddech jest medytacja, gdyż łączy nas z naszymi prawdziwymi emocjami w tu i teraz.

Rytuały

Innym sposobem na zwolnienie rytmu bieganiny jest znalezienie w ciągu dnia czasu na drobne rytuały sprawiające przyjemność. Jeśli ktoś powie, ze nie ma czasu na wprowadzenie do swojego napiętego grafiku nowych działań, będę musiała go zmartwić, czas jest, gdyż podejście do każdej czynności można zmienić. I tak miłe Panie większość z nas codziennie dba o swoją urodę choćby przez używanie balsamów lub olejków do ciała. Możemy sobie te specyfiki wklepać myśląc o tym, co ugotować jutro na obiad, a możemy zacząć delektować się ich zapachem, odczuwać ich konsystencję na naszej skórze itp. Chwilka zastanowienia wystarczy, by znaleźć swój czas na drobne rytuały.

Oddech dla zdrowia ciała i umysłu

I na koniec jeszcze kilka słów o oddechu. Naszym przewodniku i lekarzu, o którym często zapominamy. Żyjąc w ciągłym biegu i stresie nasz oddech znacząco się skraca, a co za tym idzie dostarczamy sobie coraz mniej tlenu, co niekorzystnie wpływa na funkcjonowanie naszego układu nerwowego. Często nasz organizm sam prosi o pomoc choćby w formie ziewania. Nigdy nie należy tych sygnałów bagatelizować, tylko dlatego, że nie wypada ziewać w towarzystwie.

Pozwól więc sobie zwolnić tempo, zregenerować siły, by pełna optymizmu i energii radosnym krokiem wejść rozpocząć wiosnę.