Często nie przykładamy wagi do drobnych rzeczy. Wydaje nam się, że nie mają znaczenia lub mają marginalne. Ja sama, nie raz nie dwa, się na siebie złoszczę, bo nie mam oka do detalu i wiele rzeczy mi umyka. Ale NATYCHMIAST, i to dosłownie NATYCHMIAST, znajdzie się ktoś, kto złapie mnie na niedociągnięciu. Wniosek, może Ty nie zauważasz, ale są tacy, którzy widzą wszystko!!!

Druga rzecz. Nasz kochany mózg lubi uproszenia, nie lubi się męczyć, dlatego przyjmuje zasadę: istnieje tylko to co widzę. Co to oznacza, dla naszego mózgu prościej jest wyciągnąć wnioski bazując na kliku danych niż wyciągać wnioski uwzględniając szerszy kontekst. I jak to się ma do wizytówki.

Jeśli Twoja wizytówka jest niefortunna, to Twój potencjalny klient może na jej podstawie zdecydować, że nie chce z Tobą pracować. Czasami wymieniamy się wizytówkami, np. podczas spotkań networkingowych, ale nie mamy czasu by powiedzieć o sobie więcej, by zbudować choćby słabą, ale relację. Potem, po jakimś czasie sięgamy do wizytówki a tam… Oto podstawowe błędy, których należy unikać w omawianej kwestii: – nie oferuj wizytówki, która jest brudna, zniszczona, pogięta, podarta, czy nosząca jeszcze inne oznaki czasu i miejsca (tylna kieszeń spodni – bardzo długooo). – nie przesadzaj z ozdobnikami – odbiorca chce znaleźć Twoje imię i nazwisko, dane kontaktowe szybko, bez potrzeby przebijania się przez motta, wibrujące znaczki, obrazki i logo. Nie wszystko na raz, bo co za dużo to niezdrowo.

Pamiętaj to jest jednak nieduży kawałek papieru (ewentualnie innego materiału według uznania). Śmiało wykorzystaj przód i tył wizytówki by było bardziej przejrzyście. Z przodu może być logo, tytuł i kontakt, z tyłu z czym można się do Ciebie zwrócić. Np.: Janina Kowalska, psycholog z przodu, a z tylu psychologia biznesu, profilowanie osobowości, diagnoza talentów. – nie zapominaj o tym co robisz – to powinno być na wizytówce widoczne – po jakimś czasie od spotkania Ciebie, Twój potencjalny klient może zapomnieć czym się zajmujesz, i jeśli na wizytówce jest tylko imię i nazwisko, nie będzie zadawał sobie trudu by ustalać co oferujesz. – niestandardowy kształt – owszem może przyciągnąć uwagę. Minus jest taki, że wizytówka np. w kształcie serduszka nie mieści się do wizytownika, co grozi, że gdzieś przepadnie między kartkami notesu czy kalendarza. Wizytówka to Twoja wizytówka. Zadbaj by spełniała swoje zadanie dobrze.

Dobrego dnia, Ewa Hartman